- Ta.. Hej - uśmiechnęłam się lekko - Co tam?
- Nic, byłam na święceniu - mruknął.
- Mhm - mruknęłam - Co dziś robisz?
- Szczerze to nie wiem, pewnie potrenuję - odparł.
- A czy ty robisz coś jeszcze oprócz treningu? - zaśmiałam się.
- Nie widać? - uśmiechnął się lekko.
- Może... - powiedziałam cicho patrząc na ziemię.
Nathan?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ally. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ally. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 3 maja 2015
Od Ally C.D. Nathana
Nie mam już do niego siły, eh.. Poszłam do domu. Przebrałam się w dres i założyłam bluzę. Wyjęłam laptopa i przejrzałam wszystkie serwisy typu fb, ask i instagram. Następnie poszłam do kuchni i wyjęłam chipsy. Włączyłam telewizję i otworzyłam chipsy. Kiedy była przerwa na reklamy wyjęłam laptop i zaczęłam przeglądać internet w celu znalezienia czegoś dla Loli. Zamówiłam jej kilka obroży i nową smycz. Dalej włączyłam stronę sklepu z ubraniami w celu znalezienia czegoś dla siebie. Dalej zaczął lecieć serial więc odłożyłam laptop i wpatrywałam się w ekran.
*Następny dzień rano*
Obudziłam się o 12. Ubrałam pierwsze lepsze rzeczy i zrobiłam sobie kanapkę. Zjadłam i założyłam Loli szelki oraz przypięłam smycz. Wyszłam na długi spacer, z którego wróciłam dopiero po 14.
Nathan? Co robisz ty? xD
*Następny dzień rano*
Obudziłam się o 12. Ubrałam pierwsze lepsze rzeczy i zrobiłam sobie kanapkę. Zjadłam i założyłam Loli szelki oraz przypięłam smycz. Wyszłam na długi spacer, z którego wróciłam dopiero po 14.
Nathan? Co robisz ty? xD
Od Ally C.D. Nathana
- Od dnia kiedy się nie zgodziłam żeby iść z tobą na ten wyścig zrobiłeś się jakiś inny, a tak w ogóle to gratulacje - mruknęłam.
- Dzięki.. - odparł cicho i obojętnie.
- Posłuchaj nie wiem o co ci chodzi i przy takiej twojej postawie się raczej szybko nie dowiem. Przepraszam cię nie wiem za co ale jednak przepraszam - oznajmiłam.
Chłopak dalej milczał. Spojrzałam na niego. Lola leżała na chodniku obok nas i się nam przyglądała. Wiatr rozwiewał jej sierść. Stałam naprzeciwko chłopaka. Nie wiem już co myśleć, raz jest miły i w ogóle, a za chwile obraża się o nie wiadomo co. Lola wstała i trąciła mnie łapą jakby chciała już iść, ale ja nie chciałam. Spojrzałam w jego oczy, czarne piękne oczy, uwielbiam to, go.
Nathan?
- Dzięki.. - odparł cicho i obojętnie.
- Posłuchaj nie wiem o co ci chodzi i przy takiej twojej postawie się raczej szybko nie dowiem. Przepraszam cię nie wiem za co ale jednak przepraszam - oznajmiłam.
Chłopak dalej milczał. Spojrzałam na niego. Lola leżała na chodniku obok nas i się nam przyglądała. Wiatr rozwiewał jej sierść. Stałam naprzeciwko chłopaka. Nie wiem już co myśleć, raz jest miły i w ogóle, a za chwile obraża się o nie wiadomo co. Lola wstała i trąciła mnie łapą jakby chciała już iść, ale ja nie chciałam. Spojrzałam w jego oczy, czarne piękne oczy, uwielbiam to, go.
Nathan?
Od Ally C.D. Nathana
Kiedy szłam przez ulicę w parku zobaczyłam Nathana z kumplami, a w okół nich grupkę ludzi. Lola zatrzymała się i zaczęła załatwiać swoje potrzeby. Chwilę później kumple Nathana się rozeszli, on zresztą też chyba miał zamiar się zmyć. Lola skończyła swoje sprawy i była gotowa na wykonywanie moich poleceń.
- To teraz chodź - mruknęłam do suczki i zaczęłam powoli biec.
Biegłam i wymijałam ludzi na chodniku, miałam nadzieję, że uda mi się go jeszcze złapać. Ludzie dziwnie się na nas patrzyli, a Lola biegła ile sił jakby wiedziała o co mi chodzi, w sumie jej rasa to mądre psy, zresztą wszystkie takie zwierzaki, czy rasowe czy kundle są mądre.
- Rusz się psie - zaśmiałam się do zwalniającej suczki. W końcu dobiegłam do Nathana.
- No i o co ty się obraziłeś? - spytałam podchodząc do niego.
Nathan?
- To teraz chodź - mruknęłam do suczki i zaczęłam powoli biec.
Biegłam i wymijałam ludzi na chodniku, miałam nadzieję, że uda mi się go jeszcze złapać. Ludzie dziwnie się na nas patrzyli, a Lola biegła ile sił jakby wiedziała o co mi chodzi, w sumie jej rasa to mądre psy, zresztą wszystkie takie zwierzaki, czy rasowe czy kundle są mądre.
- Rusz się psie - zaśmiałam się do zwalniającej suczki. W końcu dobiegłam do Nathana.
- No i o co ty się obraziłeś? - spytałam podchodząc do niego.
Nathan?
piątek, 1 maja 2015
Od Ally C.D. Nathana
Całkiem nieźle mu poszło, kiedy myślałam o tym,że z podobną choć pewnie mniejszą prędkością jechaliśmy przez miasto przeszły mnie ciarki. Spojrzałam na Nathana, gadał z jakąś motocyklistką. Kątem oka zauważyłam tez Zaca.
- Cześć - uśmiechnęłam się.
- O hej kotku, fajny wyścig nie? - zaśmiał się.
- Mówiłam ci coś na ten temat - powiedziałam rozbawiona.
- Komu kibicowałaś? - spytał.
- Natahnowi - odparłam dumnie - A ty?
- Ja jestem bezstronny - puścił mi oczko.
Kątem oka widziałam Nathana, który spogląda na mnie nadal rozmawiając z motocyklistką, a niech się pie*doli.
- Co tam będziesz robić? - spytał.
- Eh.. pewnie wrócę do domu - uśmiechnęłam się.
- Wiesz z odprowadzę cię, bo takim damom jak ty nie wypada łazić samym - uśmiechnął się łobuzersko.
- Jeśli musisz - mruknęłam.
Zac mnie odprowadził. Pożegnałam go i weszłam do mieszkania. Zmieniłam spodnie na dresy, a kurtkę zdjęłam. Pobawiłam się jeszcze z Lolą i zamówiłam pizze. Po jedzeniu poszłam spać.
***
Siedziałam w parku na ławce, nagle obok mnie usiadł Nathan.
Nathan?
- Cześć - uśmiechnęłam się.
- O hej kotku, fajny wyścig nie? - zaśmiał się.
- Mówiłam ci coś na ten temat - powiedziałam rozbawiona.
- Komu kibicowałaś? - spytał.
- Natahnowi - odparłam dumnie - A ty?
- Ja jestem bezstronny - puścił mi oczko.
Kątem oka widziałam Nathana, który spogląda na mnie nadal rozmawiając z motocyklistką, a niech się pie*doli.
- Co tam będziesz robić? - spytał.
- Eh.. pewnie wrócę do domu - uśmiechnęłam się.
- Wiesz z odprowadzę cię, bo takim damom jak ty nie wypada łazić samym - uśmiechnął się łobuzersko.
- Jeśli musisz - mruknęłam.
Zac mnie odprowadził. Pożegnałam go i weszłam do mieszkania. Zmieniłam spodnie na dresy, a kurtkę zdjęłam. Pobawiłam się jeszcze z Lolą i zamówiłam pizze. Po jedzeniu poszłam spać.
***
Siedziałam w parku na ławce, nagle obok mnie usiadł Nathan.
Nathan?
Od Ally C.D. Nathana
- Eh... będzie ci bardzo przykro jak się nie zgodzę? - spytałam zmieszana. - Bardzo, bardzo - zrobił smutną minę.
- To masz problem, nie i koniec - oznajmiłam.
- No ale Ally! - zawołał.
- Pie**ol się - mruknęłam.
- Proszę..
- Nie, powiedziałam nie i koniec! - zawołałam - Coś jeszcze chcesz? - spytałam zirytowana.
Eh... co on sobie myśli, ma wrażenie, że poszłam z nim raz do klubu parę razy go pocałowałam i myśli, że może zrobić ze mną co chce.. Co za typ. Znam go ledwo dwa dni. Co to to nie, nigdzie nie pójdę.
Nathan?
- To masz problem, nie i koniec - oznajmiłam.
- No ale Ally! - zawołał.
- Pie**ol się - mruknęłam.
- Proszę..
- Nie, powiedziałam nie i koniec! - zawołałam - Coś jeszcze chcesz? - spytałam zirytowana.
Eh... co on sobie myśli, ma wrażenie, że poszłam z nim raz do klubu parę razy go pocałowałam i myśli, że może zrobić ze mną co chce.. Co za typ. Znam go ledwo dwa dni. Co to to nie, nigdzie nie pójdę.
Nathan?
Od Ally C.D. Nathana
Zdjęłam ubranie i założyłam piżamę, rozczesałam włosy i zmyłam makijaż. Czuć było ode mnie alkohol więc zdegustowana tym faktem Lola spała w salonie na kanapie. Podłączyłam telefon do ładowarki i zgasiłam światło.
***
Rano bolała mnie głowa i kiepsko się czułam. Założyłam przetarte na kolanach jeansy i białą koszulkę. Narzuciłam na to czarną skórzaną kurtkę i poszłam z Lolą na spacer. Wróciłam i rzuciłam kurtkę na krzesło. Poszłam do kuchni i zrobiłam sobie płatki z mlekiem. Zjadłam i poszłam umyć zęby. Odłączyłam telefon i poszłam do salonu. Dostałam sms od Nathana:
"Co robisz? Gdzie jesteś? Nathan xx"
"Siedzę na kanapie ;p"
"Chodź do parku teraz xx"
" Ta za 15 minut będę"
Założyłam kurtkę, włożyłam telefon do kieszeni wyszłam i zamknęłam mieszkanie. Przed wejściem do parku stał Nathan.
- Ktoś tu ma kaca? - zaśmiał się.
- Zamknij się - ucięłam i stanęłam obok niego.
Nathan?
***
Rano bolała mnie głowa i kiepsko się czułam. Założyłam przetarte na kolanach jeansy i białą koszulkę. Narzuciłam na to czarną skórzaną kurtkę i poszłam z Lolą na spacer. Wróciłam i rzuciłam kurtkę na krzesło. Poszłam do kuchni i zrobiłam sobie płatki z mlekiem. Zjadłam i poszłam umyć zęby. Odłączyłam telefon i poszłam do salonu. Dostałam sms od Nathana:
"Co robisz? Gdzie jesteś? Nathan xx"
"Siedzę na kanapie ;p"
"Chodź do parku teraz xx"
" Ta za 15 minut będę"
Założyłam kurtkę, włożyłam telefon do kieszeni wyszłam i zamknęłam mieszkanie. Przed wejściem do parku stał Nathan.
- Ktoś tu ma kaca? - zaśmiał się.
- Zamknij się - ucięłam i stanęłam obok niego.
Nathan?
Od Ally C.D. Nathana
- I tak mnie nie namówisz - mruknęłam.
- Ale całować nie zabroniłaś - uśmiechnął się łobuzersko.
- Może i racja, ale teraz puszczaj i chodź tańczyć - zaśmiałam się.
- Eh... niech ci będzie - powiedział i delikatnie postawił mnie na ziemi.
Pociągnęłam go ze sobą do sali klubu. Stanęłam na parkiecie i znów tańczyłam razem z Nathanem.
- Nóżki cię już nie bolą? - zaśmiał się.
- A żebyś wiedział - uśmiechnęłam się.
- Hah - zaśmiał się.
- Która godzina? - spytałam.
- 3.45, za 15 minut zamykają - uśmiechnął się.
- Ej? Zdajesz sobie sprawę, że teraz nie wsiądę z tobą na ten motor?
- Czemu?
- Bo taki nawalony jesteś, z resztą ja nie lepiej.
Nathan?
- Ale całować nie zabroniłaś - uśmiechnął się łobuzersko.
- Może i racja, ale teraz puszczaj i chodź tańczyć - zaśmiałam się.
- Eh... niech ci będzie - powiedział i delikatnie postawił mnie na ziemi.
Pociągnęłam go ze sobą do sali klubu. Stanęłam na parkiecie i znów tańczyłam razem z Nathanem.
- Nóżki cię już nie bolą? - zaśmiał się.
- A żebyś wiedział - uśmiechnęłam się.
- Hah - zaśmiał się.
- Która godzina? - spytałam.
- 3.45, za 15 minut zamykają - uśmiechnął się.
- Ej? Zdajesz sobie sprawę, że teraz nie wsiądę z tobą na ten motor?
- Czemu?
- Bo taki nawalony jesteś, z resztą ja nie lepiej.
Nathan?
czwartek, 30 kwietnia 2015
Od Ally C.D. Zac'a
Wyjęłam z torby dzwoniący telefon, dzwonił nie kto inny jak Zac.
- Już się stęskniłeś? - zaśmiałam się.
- Za osóbką taką jak ty nie trudno się stęsknić.
- Co chcesz?
- Tak pogadać.
- Eh... szaleńcze, spotkam się z tobą jutro o 16 w parku przy latarni od strony głównej bramy ale nie dzwoń już dzisiaj.
- Dobrze kochana - odparł i się rozłączył.
Eh.. ale on jest uparty. Doszłam do mieszkania i położyłam się na łóżku. Na łóżko wskoczyła również Lola. Leżałam tak przez 10 minut i poszłam do salonu. Włączyłam telewizję.
***
Obudziłam się rano i poszłam pobiegać. Następnie wzięłam prysznic i ubrałam się w inne ciuchy. Zjadłam śniadanie i poszłam z Lolą na krótki spacer.
***
Była 15:30 zbliżał się czas spotkania z Zac'iem. Założyłam trampki i poszłam powoli w stronę parku. Stanęłam przy latarni opierając się o nią.
Zac?
- Już się stęskniłeś? - zaśmiałam się.
- Za osóbką taką jak ty nie trudno się stęsknić.
- Co chcesz?
- Tak pogadać.
- Eh... szaleńcze, spotkam się z tobą jutro o 16 w parku przy latarni od strony głównej bramy ale nie dzwoń już dzisiaj.
- Dobrze kochana - odparł i się rozłączył.
Eh.. ale on jest uparty. Doszłam do mieszkania i położyłam się na łóżku. Na łóżko wskoczyła również Lola. Leżałam tak przez 10 minut i poszłam do salonu. Włączyłam telewizję.
***
Obudziłam się rano i poszłam pobiegać. Następnie wzięłam prysznic i ubrałam się w inne ciuchy. Zjadłam śniadanie i poszłam z Lolą na krótki spacer.
***
Była 15:30 zbliżał się czas spotkania z Zac'iem. Założyłam trampki i poszłam powoli w stronę parku. Stanęłam przy latarni opierając się o nią.
Zac?
Od Ally C.D. Nathana
- No nie wieem - zaśmiałam się.
Czułam, że wypiłam o kilka drinków za dużo, więc nie myślałam do końca normalnie. Chłopak zbliżył się do mnie i delikatnie mnie pocałował.
- To jest ta twoja nauczka? - zaśmiałam się i pogładziłam go po policzku.
- A co? - spytał z podejrzanym uśmieszkiem.
- Nic nic - mruknęłam i pocałowałam go namiętnie.
- Teraz tak się bawisz? - zaśmiał się.
- Człowieku ja cię prawie nie znam ale wiem, że całujesz fajnie - uśmiechnęłam się - Ale jeśli chcesz mnie zaliczyć to sobie poczekasz.
- Kurde, nawet po pijaku mądrze myślisz - zaśmiał się.
- A jak? - odparłam.
Nathan?
Czułam, że wypiłam o kilka drinków za dużo, więc nie myślałam do końca normalnie. Chłopak zbliżył się do mnie i delikatnie mnie pocałował.
- To jest ta twoja nauczka? - zaśmiałam się i pogładziłam go po policzku.
- A co? - spytał z podejrzanym uśmieszkiem.
- Nic nic - mruknęłam i pocałowałam go namiętnie.
- Teraz tak się bawisz? - zaśmiał się.
- Człowieku ja cię prawie nie znam ale wiem, że całujesz fajnie - uśmiechnęłam się - Ale jeśli chcesz mnie zaliczyć to sobie poczekasz.
- Kurde, nawet po pijaku mądrze myślisz - zaśmiał się.
- A jak? - odparłam.
Nathan?
Od Ally C.D. Nathana
Usiadłam przy barku i zamówiłam jeszcze jednego drinka, zanim zdążyłam go wypić wrócił Nathan.
- Oj no co ty tak beze mnie? - spytał.
- To sobie zamawiaj - zaśmiałam się.
- Oj teraz to chodź tańczyć - uśmiechnął się i pociągnął mnie za nadgarstek.
Tańczyliśmy długo. Oboje lekko zmęczeni usiedliśmy na kanapie. Chłopak objął mnie ramieniem, a ja położyłam głowę na jego ramieniu. Było późno w nocy lecz ja nie odczuwałam senności, no możę tylko zmęczenie moich nóg.
- To co? - spytał - zmęczona?
- Ja nie, tylko moje nogi - zaśmiałam się.
- Oj biedaku - uśmiechnął się łobuzersko i poczochrał moje włosy.
- Co jak co, ale włosy rzecz nietykalna - mruknęłam.
Nathan?
- Oj no co ty tak beze mnie? - spytał.
- To sobie zamawiaj - zaśmiałam się.
- Oj teraz to chodź tańczyć - uśmiechnął się i pociągnął mnie za nadgarstek.
Tańczyliśmy długo. Oboje lekko zmęczeni usiedliśmy na kanapie. Chłopak objął mnie ramieniem, a ja położyłam głowę na jego ramieniu. Było późno w nocy lecz ja nie odczuwałam senności, no możę tylko zmęczenie moich nóg.
- To co? - spytał - zmęczona?
- Ja nie, tylko moje nogi - zaśmiałam się.
- Oj biedaku - uśmiechnął się łobuzersko i poczochrał moje włosy.
- Co jak co, ale włosy rzecz nietykalna - mruknęłam.
Nathan?
Od Ally C.D. Zac'a
- Auć - mruknęłam upadając na ziemię - Patrz co robisz.
- Wiesz nie tylko ja chyba powinienem uważać - powiedział i wyciągnął w moją stronę rękę.
Wstałam i otrzepałam się z kurzu.
- Ally jestem - oznajmiłam.
- Zac, a to moja siostra Katy - uśmiechnął się łobuzersko.
- Eee... ta.. miło mi - powiedziałam - śpieszę się - mruknęłam i chciałam iść dalej ale ktoś za mną zawołał.
Zac?
- Wiesz nie tylko ja chyba powinienem uważać - powiedział i wyciągnął w moją stronę rękę.
Wstałam i otrzepałam się z kurzu.
- Ally jestem - oznajmiłam.
- Zac, a to moja siostra Katy - uśmiechnął się łobuzersko.
- Eee... ta.. miło mi - powiedziałam - śpieszę się - mruknęłam i chciałam iść dalej ale ktoś za mną zawołał.
Zac?
Od Ally C.D. Nathana
Siedziałam przytulona do chłopaka, zamknęłam oczy i chciałam mieć to za sobą. Nagle poczułam że stajemy. Otworzyłam oczy, staliśmy na światłach.
- I jak - spytał.
- Zamknij się - odparłam, a on po chwili ponownie ruszył.
Dojechaliśmy pod klub. Na zewnątrz słychać było muzykę, a w środku bawiło się dość sporo osób. Zsiadłam z motoru i lekko się zachwiałam, po chwili stanęłam twardo na nogach i spojrzałam na chłopaka.
- I co cie bawi? - spytałam i zmierzyłam go wzrokiem.
- Nic - uśmiechnął się i do mnie podszedł.
- Właśnie widzę - mruknęłam.
- Idziemy? Czy będziemy tak stać przed wejściem - spytał.
- Wiesz ja nie wiem jak ty ale ja to planowałam całą noc stać przed wejściem - mruknęłam i postawiłam krok do przodu - Na co czekasz?
- Nic - zaśmiał się i poszedł za mną.
Weszliśmy do środa, bawiło tam się naprawdę dużo osób.
Nathan?
- I jak - spytał.
- Zamknij się - odparłam, a on po chwili ponownie ruszył.
Dojechaliśmy pod klub. Na zewnątrz słychać było muzykę, a w środku bawiło się dość sporo osób. Zsiadłam z motoru i lekko się zachwiałam, po chwili stanęłam twardo na nogach i spojrzałam na chłopaka.
- I co cie bawi? - spytałam i zmierzyłam go wzrokiem.
- Nic - uśmiechnął się i do mnie podszedł.
- Właśnie widzę - mruknęłam.
- Idziemy? Czy będziemy tak stać przed wejściem - spytał.
- Wiesz ja nie wiem jak ty ale ja to planowałam całą noc stać przed wejściem - mruknęłam i postawiłam krok do przodu - Na co czekasz?
- Nic - zaśmiał się i poszedł za mną.
Weszliśmy do środa, bawiło tam się naprawdę dużo osób.
Nathan?
Od Ally C.D. Nathana
- Eh... Ally jestem - uśmiechnęłam się lekko.
- Nowa tu jesteś? - spytał i spojrzał na mnie.
- Tak - powiedziałam - Chyba będę się już zbierać. Lola!
Suczka przybiegła i usiadła obok mnie. Zapięłam smycz i wstałam.
- Pozwolisz, że cie odprowadzę? - spytał.
- Jeśli chcesz - zaśmiałam się - podaj swój numer.
Wymieniliśmy się numerami i poszliśmy do mnie. Szliśmy ulicą, obok jeździły auta, a po chodniku szło wielu ludzi.
- To tutaj - oznajmiłam - Do zobaczenia.
- Pa Pa - uśmiechnął się i odszedł w swoją stronę.
Weszłam do mieszkania i zaczęłam rozpakowywać torby. Usiadłam na łóżku by chwilę odetchnąć. Dostałam sms od Nathana:
"Co powiesz na wyjście do klubu? xx"
Odpisałam:
"Za godzinkę będę gotowa xx"
Poszłam do szafy i wybrałam ubrania. Założyłam:
Włosy zostawiłam rozpuszczone i zrobiłam delikatny makijaż. Spakowałam torebkę i wyszłam z mieszkania. Zamknęłam je i wyszłam na dwór gdzie czekał na mnie Nathan.
Nathan?^^
- Nowa tu jesteś? - spytał i spojrzał na mnie.
- Tak - powiedziałam - Chyba będę się już zbierać. Lola!
Suczka przybiegła i usiadła obok mnie. Zapięłam smycz i wstałam.
- Pozwolisz, że cie odprowadzę? - spytał.
- Jeśli chcesz - zaśmiałam się - podaj swój numer.
Wymieniliśmy się numerami i poszliśmy do mnie. Szliśmy ulicą, obok jeździły auta, a po chodniku szło wielu ludzi.
- To tutaj - oznajmiłam - Do zobaczenia.
- Pa Pa - uśmiechnął się i odszedł w swoją stronę.
Weszłam do mieszkania i zaczęłam rozpakowywać torby. Usiadłam na łóżku by chwilę odetchnąć. Dostałam sms od Nathana:
"Co powiesz na wyjście do klubu? xx"
Odpisałam:
"Za godzinkę będę gotowa xx"
Poszłam do szafy i wybrałam ubrania. Założyłam:
Włosy zostawiłam rozpuszczone i zrobiłam delikatny makijaż. Spakowałam torebkę i wyszłam z mieszkania. Zamknęłam je i wyszłam na dwór gdzie czekał na mnie Nathan.
Nathan?^^
środa, 29 kwietnia 2015
Od Ally
Rzuciłam okiem na porozrzucane po całym mieszkaniu ubrania i inne przedmioty po czym zawołałam Lole. Przypięłam smycz i poszłam do parku. Szłam ulicą miasta i co chwilę czekałam, aż Lola powącha jakieś miejsce. Kiedy weszłam do parku spojrzałam na suczkę, która patrzyła na inne biegające zwierzaki.
- No dobra - zaśmiałam się i odpięłam smycz od obroży, a ona pobiegła do innych.
Siedziałam i obserwowałam zabawę psów, po czym odwróciłam się i wyjęłam telefon. NAgle podszedł jakiś chłopak.
- Mogę się przysiąść? - spytał.
- Tak - uśmiechnęłam się.
Nathan? ^.^
- No dobra - zaśmiałam się i odpięłam smycz od obroży, a ona pobiegła do innych.
Siedziałam i obserwowałam zabawę psów, po czym odwróciłam się i wyjęłam telefon. NAgle podszedł jakiś chłopak.
- Mogę się przysiąść? - spytał.
- Tak - uśmiechnęłam się.
Nathan? ^.^
Nowa
Imię i Nazwisko: Ally Smith
Wiek: 18 lat
Płeć: kobieta
Cechy: Ally jest miłą i otwartą osóbką. Kiedy ja zdenerwujesz może nie odzywać się do Ciebie nawet przez miesiąc, nie oznacza to jednak, że nie umie przepraszać. Uwielbia się śmiać i wygłupiać, nie dla niej jest siedzenie w jednym miejscu. Nie potrafi długo tak usiedzieć, ponieważ woli coś robić. Łatwo potrafi odnaleźć się w śród ludzi.
Aparacja: Ma brązowe włosy z jaśniejszymi końcówkami, jasno niebieskie oczy, nie jest zbyt wysoka ani zbyt niska, ma bliznę na udzie.
Zainteresowania/Hobby: fotografia
Zakochany/a: słodka tajemnica
Partner/ka: -
Rodzina: Eh... zginęli w wypadku samochodowym, ona jedyna ocalała, ale trafiła do szpitala.
Pupil: Border collie - Lola
Inne zdjęcia: 1
Sterujący: kitty2393
Subskrybuj:
Posty (Atom)