- Eh... będzie ci bardzo przykro jak się nie zgodzę? - spytałam zmieszana. - Bardzo, bardzo - zrobił smutną minę.
- To masz problem, nie i koniec - oznajmiłam.
- No ale Ally! - zawołał.
- Pie**ol się - mruknęłam.
- Proszę..
- Nie, powiedziałam nie i koniec! - zawołałam - Coś jeszcze chcesz? - spytałam zirytowana.
Eh... co on sobie myśli, ma wrażenie, że poszłam z nim raz do klubu parę razy go pocałowałam i myśli, że może zrobić ze mną co chce.. Co za typ. Znam go ledwo dwa dni. Co to to nie, nigdzie nie pójdę.
Nathan?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz