piątek, 1 maja 2015

Od Nathan'a cd Ally

- to kur** nie - mrukłem
Jak nie chce to nie będzie i koniec, będzie o demnie coś chciała ja tylko ją poprosiłem o przysługę no ale dobra niech spada. Zadzwoniłem do siostry
- Nina dziś jest wyścig startujesz czy rozpoczynasz  - spytałem
- Staruję - oznajmiła
Rozłączyłe się potem yh musze kogoś poprosić podrapałem się za głową. Myślałem kogo by tu brać ale nic mi nie wapdło do głowy... Zadzwoniłem do koleg żeby kogoś wziął bo ja nie mam kogo a jakiejś pustej lalki nie będę brał dla motocyklisty to wstyd.... Poszłem do siebie i ulepszałem swójąm maszynę do 20:30 skończylem nieźle wyglądał poszłem do domu nałożyłem czarny kombinezon i czarny kask. Wsiadłem na czarny motocykl i ruszyłem na wyścig czywiście była moja siostra i bracia też w czranych kombinozonach także i inni byli poszliśmy na linię startu głośno braliśy gas. Dziewczyna kolegi stanęła na środku i dała znak ruszliśmy wyprzedzałem o chwilkę kgoś szybko się rozędziłem nie oszczędzałem się także na zakrętak ludzi dużo było a z pewnej strony zobaczyłem Ally... I tam... Przejechałem prawie na nią wjeźdżając przy zakręcie. W końcu zostałem tylk oja i siostra i bracia wciśnieliśy turbo wyprzedziłem wszytskich ostatnuie kółko i wygrałem w końcu... Zatrzyłąem się że zróbiłem koło łasne osi każdy mi gratulował i wogule także dostałem kasę. Podeszła do mnie jakaś motocyklistka i zaczeliśmy gadać...
Ally ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz