Podniosłam ręce w geście kapitulacji
-Jak tam chcesz- poddałam się w końcu- ale do łazienki dasz mi iść samej?- ściemniło się już, a jakoś dziwnie byłam zmęczona
-Naturalnie
-To pozwolisz, że cię na chwilę opuszczę- podniosłam się, ale oczwywiście zaraz się przy mnie pojawił i pomogł mi wstać
-Ale mogę cię tam donieść
-Nie odpuścisz?
-Nie- zaniósł mnie, chwała mogłam na chwilę pobyć sama. Umyłam się ubrała w piżamę i wyszłam opierając się o ścianę. Gdy tylko wyszłam z łazoenki pojawił się Alex. Pomogł dojść mi do łóżka. Usadowiła się wygodnie
-To wszystko co mogłeś dla mnie dzosiaj zrobić. Jak ci tak bardzo się chce to przyjdz jutro
Alex?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alie. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 4 maja 2015
Od Alie CD Alex'a
Chciałam się nie zgodzić, coś powiedzieć, ale po jego postawie widać było, że nie mam szans. Miał się mną opiekować chłopak nie dość, że nie lubię być od kogoś zależna to nawet nie znam jego imienia
-Jak ty wo gule się nazywasz?- na chwilę na jego twarzy pojawiło się zdziwienie
-Alex Black- powiedział w końcu
-Alie Cassel- przedstawiłam się też. Poszliśmy na dwór poczekać na taksówkę oczywiście Alex nie pozwolił mi iść samej- Em... Alex jestem pewna, że masz ważniejsze sprawy na głowie niż zajmowanie się mną- taksówka podjechała wsiedliśmy
-Już powiedziałem, że się tobą zajmę- mówił głosem, który mówił, że żaden sprzeciw nie ma sensu. Przygryzłam wargę, Dojechanie do mojego mieszkania zajęło chwilę. Zapłaciłam, chciałam wyjść o własnych siłach, ale chłopak był szybszy i mnie poniósł. Zaniósł mnie do mieszkania. Postawił, a raczej położył dopiero na kanapie
-Dzięki
-Potrzebujesz czegoś nie?
-Nie, dam sobie radę
Alex?
niedziela, 3 maja 2015
Od Alie CD Alex'a
-Stój nie musisz. Dałabym sobie radę- dziwne się czułam w moemncie gdy miał mnie w ramionach tak inaczej...
-Raczej nie- powiedział i szedl dalej
-Ale..
-Żadnych ale- powiedział, przez resztę drogi się nie odezwałam. Nie wiedziałam co powiedzieć. W końcu dotarliśmy do lekarza. W miarę szybko mnie przyjął. Kazał wyjść chłopakowi i zajął się moją nogą. Na miejscu zrobił zdjęcie i po około 15 minutach wszystko było wiadome. Oczywiście na moje "szczęście" okazało się być to złamanie piszczela. Czy może być gorzej? Dwa tygodnie uziemienia w domu. Tyle szczęścia, że nie było przemieszczenia ani nie było to złamanie otwarte. Założono mi gips i dostałam kule. Musiałam wyglądać genialnie. Westchnęłam. Wychodząc z gabinetu od razu zamówiłałam taksówkę
-Tak pod przychodnie...- na chwilę przerwałam gdy spostrzegłam tego chłopaka. Nie spodziewałam się go tu. Odwrócił głowę w moja stronę- za 10 monut tak będę czekać. Dowidzenia- chłopak podszedł do mnie
-I co?
-Złamanie. Nie za poważne. Posiedzę sobie w domu- powiedziałam niezbyt zadowolona. Czemu go to interesowało- Dlaczego czekałeś?
Alex?
-Raczej nie- powiedział i szedl dalej
-Ale..
-Żadnych ale- powiedział, przez resztę drogi się nie odezwałam. Nie wiedziałam co powiedzieć. W końcu dotarliśmy do lekarza. W miarę szybko mnie przyjął. Kazał wyjść chłopakowi i zajął się moją nogą. Na miejscu zrobił zdjęcie i po około 15 minutach wszystko było wiadome. Oczywiście na moje "szczęście" okazało się być to złamanie piszczela. Czy może być gorzej? Dwa tygodnie uziemienia w domu. Tyle szczęścia, że nie było przemieszczenia ani nie było to złamanie otwarte. Założono mi gips i dostałam kule. Musiałam wyglądać genialnie. Westchnęłam. Wychodząc z gabinetu od razu zamówiłałam taksówkę
-Tak pod przychodnie...- na chwilę przerwałam gdy spostrzegłam tego chłopaka. Nie spodziewałam się go tu. Odwrócił głowę w moja stronę- za 10 monut tak będę czekać. Dowidzenia- chłopak podszedł do mnie
-I co?
-Złamanie. Nie za poważne. Posiedzę sobie w domu- powiedziałam niezbyt zadowolona. Czemu go to interesowało- Dlaczego czekałeś?
Alex?
piątek, 1 maja 2015
Od Alie CD Alex'a
Następny dzień. Mogłam w końcu trochę pospać. Gdy w końcu się obudziłam i wykopałam z łóżka zrobiłam sobie śniadanie i się przebrałam. Przez chwilę usiadłam zastanawiając się co mogę zrobić. W końcu po prostu wyszłam. Poszłam na zakupy, jakoś specjalnie nie zajęło mi to dużo czasu i po godzinie szłam już z torbami okrężną drogą do domu. Miałam założone słuchawki i pogrążyłam się w myślach. Nagle coś mocno uderzyło w moją nogę, a następnie ktoś mnie przygniótł do ziemi. Gdy się zorientowałam co się dzieje otworzyłam oczy. Zobaczyłam znowu tego chłopaka. Zaczął się podnosić. Spróbowałam zrobić to samo, ale ból w nodze mi to uniemożliwił
-Cho**ra- mruknęłam i padłam z powrotem na ziemię
Alex?
-Cho**ra- mruknęłam i padłam z powrotem na ziemię
Alex?
Od Alie CD Alex'a
Spojrzałam na niego podejrzanie
-Może i masz rację, lepiej nie ryzykować bycia z tobą zbyt długo- powiedziałam i uśmiechnęłam się
-Jak chcesz
-Baw się dobrze i przy okazji przezięb- powiedziałam
-Nie martw się tak o mnie- powiedział z uśmiechem
-Nigdy bym nawet nie pomyślała o tym by się o ciebie martwić-powiedziałam i ruszyłam w drogę powrotną do domu
Alex?
-Może i masz rację, lepiej nie ryzykować bycia z tobą zbyt długo- powiedziałam i uśmiechnęłam się
-Jak chcesz
-Baw się dobrze i przy okazji przezięb- powiedziałam
-Nie martw się tak o mnie- powiedział z uśmiechem
-Nigdy bym nawet nie pomyślała o tym by się o ciebie martwić-powiedziałam i ruszyłam w drogę powrotną do domu
Alex?
Od Alie CD Alex'a
Prychnęłam
-Może jeszcze chcesz, żebym ci zrobiła kolację
-No byłoby miło
-W snach sobie możesz chcieć
-Czyli jednak chcesz, żebym został tutaj?
-Rób sobie co chcesz, ale nie u mnie- mruknęłam
Alex?
-Może jeszcze chcesz, żebym ci zrobiła kolację
-No byłoby miło
-W snach sobie możesz chcieć
-Czyli jednak chcesz, żebym został tutaj?
-Rób sobie co chcesz, ale nie u mnie- mruknęłam
Alex?
Od Alie CD Alex'a
-Ciekawy sposób- mruknęłam- Aż taki fejm, że przed dziewczynami uciekasz?
-Bo są uciążliwe
-To chociaż może jakiś hotel?
-Nie. Tak lepiej
-Żadnych kolegów nie masz, żeby u nich zostać?
-Co cię to tak interesuje?
-Czyżbyś jeszcze nie doszedł do tego, że jestem ciekawska?- spytałam
Alex?
-Bo są uciążliwe
-To chociaż może jakiś hotel?
-Nie. Tak lepiej
-Żadnych kolegów nie masz, żeby u nich zostać?
-Co cię to tak interesuje?
-Czyżbyś jeszcze nie doszedł do tego, że jestem ciekawska?- spytałam
Alex?
Od Alie CD Alex'a
Przewróciłam oczami
-Naprawdę? Nie boisz się, że cię okradną?
-Nie mają z czego- uśmiechnął się
-Zawsze mogą zabrać ci ubrania- stwierdziłam
-Raczej bym się obudził, a jak nie to trudno
-To baw się dobrze- mruknęłam
Alex?
-Naprawdę? Nie boisz się, że cię okradną?
-Nie mają z czego- uśmiechnął się
-Zawsze mogą zabrać ci ubrania- stwierdziłam
-Raczej bym się obudził, a jak nie to trudno
-To baw się dobrze- mruknęłam
Alex?
Od Alie CD Alex'a
-Zastanawiam się czy jeszcze żyjesz- powiedziałam. Nawet nie wiem po co tu wróciłam po prostu tak wyszło
-No i do czego doszłaś?- spytał lekceważąco
-Że dupkowatość jest nieuleczalna
-Trochę długo ci zajęło dojście do tego
-Średnio jakoś nie poświęciłam czasu na ten przypadek- powiedziałam i spojrzałam w stronę nieba- długo tak masz zamiar leżeć na ziemi?
Alex?
-No i do czego doszłaś?- spytał lekceważąco
-Że dupkowatość jest nieuleczalna
-Trochę długo ci zajęło dojście do tego
-Średnio jakoś nie poświęciłam czasu na ten przypadek- powiedziałam i spojrzałam w stronę nieba- długo tak masz zamiar leżeć na ziemi?
Alex?
czwartek, 30 kwietnia 2015
Od Alie CD Alex'a
Spojrzałam na niego lekko poirytowana
-Nie przesadzasz z tym?- spytam zakładając ręce
-Nie twój interes- mruknął
-Pewnie nie mój- westchnęłam i ruszyłam dalej. Nie miałam zamiaru rozmawiać z nim w takiem stanie- baw się dobrze w swoim świecie
-Owszem będę- już mu nie odpowiedziałam i pobiegłam dalej
Alex?
-Nie przesadzasz z tym?- spytam zakładając ręce
-Nie twój interes- mruknął
-Pewnie nie mój- westchnęłam i ruszyłam dalej. Nie miałam zamiaru rozmawiać z nim w takiem stanie- baw się dobrze w swoim świecie
-Owszem będę- już mu nie odpowiedziałam i pobiegłam dalej
Alex?
Od Alie CD Alex'a
Wyobraziłam go sobie jako szatyna. Dość ciekawie
-Po co?
-Bo tak wole- stwierdził
-Bardzo rozwinięta odpowiedź- westchnęłam
-Oczywiście
-Lubisz wkurzać ludzi?- spytałam
Alex?
-Po co?
-Bo tak wole- stwierdził
-Bardzo rozwinięta odpowiedź- westchnęłam
-Oczywiście
-Lubisz wkurzać ludzi?- spytałam
Alex?
Od Alie CD Alex'a
Zaskoczył mnie. Nie spodzielwałabym się tego po nim. Przez chwilę patrzyłam jak jego sylwetka znika w oddali. Westchnęłam i pobiegłam przed siebie. Tym razem niemalże pare razy na kogoś wpadłam byłam rozproszona przez tego chłopaka, którego nawet imienia nie znałam. Nogi poniosły mnie na polanę. Przechodziło tam parę osób, wtedy spostrzegłam blondyna leżącego na trawie. Od razu go rozpoznałam. przez chwilę się zawachałam, ale w końcu postanowiłam podejść
-Hej- odezwałam się. Otworzył oczy i na mnie spojrzał nie rozumiejąc co tu robię. Ja też do końca nie wiedziałam- też chciałam cię przeprosić przesadziłam- powiedziałam lekko skruszona
Alex?
-Hej- odezwałam się. Otworzył oczy i na mnie spojrzał nie rozumiejąc co tu robię. Ja też do końca nie wiedziałam- też chciałam cię przeprosić przesadziłam- powiedziałam lekko skruszona
Alex?
środa, 29 kwietnia 2015
Od Alie cd Alex'a
Zmarszczyłam brwi. Naprawdę to zrobił. Przez chwilę byłam trochę zszokowana potem przybrałam bardziej obojętną postawę. Jego sprawa jeśli nie ma co z kasą robić. Ktoś się może ucieszy jeśli znajdzie. Ruszyłam dalej noe odwracając się już za siebie. Wyszłam z parku i nie miałam pojęcia co robić dalej, więc po prostu wróciłam do mieszkania. Zero planu na dzień. Zaczęłam się bawić kosmykiem włosów i przygotowałam sobie sałatkę. Nic ciekawszego nie przyszło mi do głowy. Potem jednka coś przyszło mi do głowę, wyciągnęłam z plecaka książkę i pogrążyłam się w lelturze.
Przez kolejny tydzień moje dni były dość podobne jakoś nie spotkałam tego chłopaka. Nauczyłam się paru rzevzy w pracy i przeczytałam 2 książki. Właśnie wybierałam się na cowieczorne bieganie, gdy zobaczyłam jakąś postać opartą o ścianę palącą papierosa. Pewnie bym to olała gdyby nie to, że ta z postaci spojrzała na mnie. Suprise. To znowu ten chłopak. A już myślałam, że się od niego uwolniłam. Jeszcze jak na złość do mnie podszedł
-Coś chciałeś?- spytałam
Alex?
Przez kolejny tydzień moje dni były dość podobne jakoś nie spotkałam tego chłopaka. Nauczyłam się paru rzevzy w pracy i przeczytałam 2 książki. Właśnie wybierałam się na cowieczorne bieganie, gdy zobaczyłam jakąś postać opartą o ścianę palącą papierosa. Pewnie bym to olała gdyby nie to, że ta z postaci spojrzała na mnie. Suprise. To znowu ten chłopak. A już myślałam, że się od niego uwolniłam. Jeszcze jak na złość do mnie podszedł
-Coś chciałeś?- spytałam
Alex?
Od Alie CD Alex'a
Jego sylwetka zniknęła gdzieś w tłumie. Byłam wściekła. Jeśli wcześniej jakiegoś chłopaka nazwała dupkiem powinnam go przeprosić. Dopero ten osobnik pokazał mi co to słowo naprawdę znaczy. Spojrzałam na jego motor właściwie myślałam nad tym by włożyć klucze do stacyjki i zostawić niech ktoś się nacieszy. Ale ostatecznie się powstrzymałam i zaprowadziłam go na parking skąd nikt raczej go nie weźmie. Potem poszłam prosto do domu. Od razu padłam na kanapę przez chwilę leżałam bezczynnie. Potem wstałam i się rozpakowałam w końcu. Musiałam się od stresować, więc wzięłam sluchawki, telefon i przebrałam się w strój do biegania. To mi zawsze pomagało. Musiałam się nieźle postarać by w końcu dotrzeć do lasu dopiero tutaj mogłam dać się ponieść nogą. Gdy wróciłam do mieszkania było już ciemno. Umyłam się i przebrałam. Następnie włączyłam film, dość ciekawy, ale nadal byłam zła, więc trudno mi się było skupić. Jie chcąc się już męczyć wyłączyłam to i położyłam się spać. Następny dzień z początku był taki sam jak poprzedni. Druga część się trochę zmieniła bo musiałam znaleźć tego chłopaka, a tego jak na złość nigdzie nie było. W końcu zrezygnowałam i poszłam do parku. I oczywiście tam znalazł się i on. Podeszłam
-Orientuj się- odwrócił się nagle w moim kierunku, a ja rzuciłam mu kluczyki. Trochę brakowało, a by ich nie złapał- trochę słabo liczyłam, że masz większy refleks- powiedziałam i zwróciłam jakoś nie miałam ochoty na rozmowę z nim
Alex?
-Orientuj się- odwrócił się nagle w moim kierunku, a ja rzuciłam mu kluczyki. Trochę brakowało, a by ich nie złapał- trochę słabo liczyłam, że masz większy refleks- powiedziałam i zwróciłam jakoś nie miałam ochoty na rozmowę z nim
Alex?
Od Alie cd Alex'a
Spojrzałam na niego poirytowana. Powinnam go puścić niech jedzie i wjedzie na dzrewo, ale są jeszcze ludzie którzy są na niego narażeni
-Weź nie gwiazdorz, jeszcze kogoś potrącisz
-Ty będziesz pierwsza jeśli się nie odsuniesz- zmierzył mnie wzrokiem. Wiedziałam, że nie żartuje. Szybko oceniłam sytuację i wpadłam na pomysł. Zanim zdążył zareagować wyciągnęłam mu kluczyki ze stacyjki- co ty sobie wyobrażas?- warknął i sięgnął po kluczyki zdążyłam odskoczyć
-To, że nie chce słyszeć, że ktoś zginął potrącony przez głupiego motocyklistę, który wszystko olewa- powiedziałam- kluczyki do odbioru jak będziesz w dobrej formie- uśmiechnęłam się. Jednocześnie byłam gotowa biec jeśli spróbuję mi je odebrać. Bieganie to jedna z rzeczy z których zawsze byłam najlepsza w klasie, a biorąc pod uwagę jego bólggłowy miałam duże szanse
-To jest kradzież
-To jest ratowanie życia chłoptasiu
Alex?
-Weź nie gwiazdorz, jeszcze kogoś potrącisz
-Ty będziesz pierwsza jeśli się nie odsuniesz- zmierzył mnie wzrokiem. Wiedziałam, że nie żartuje. Szybko oceniłam sytuację i wpadłam na pomysł. Zanim zdążył zareagować wyciągnęłam mu kluczyki ze stacyjki- co ty sobie wyobrażas?- warknął i sięgnął po kluczyki zdążyłam odskoczyć
-To, że nie chce słyszeć, że ktoś zginął potrącony przez głupiego motocyklistę, który wszystko olewa- powiedziałam- kluczyki do odbioru jak będziesz w dobrej formie- uśmiechnęłam się. Jednocześnie byłam gotowa biec jeśli spróbuję mi je odebrać. Bieganie to jedna z rzeczy z których zawsze byłam najlepsza w klasie, a biorąc pod uwagę jego bólggłowy miałam duże szanse
-To jest kradzież
-To jest ratowanie życia chłoptasiu
Alex?
Od Alie CD Alex'a
Mój głupi medyczny instynkt się włączył
-Masz jeszcze jakieś objawy?- spytałam nagle poważnie, spojrzał tylko na mnie oczywiście nie odpowiedział- nie powinieneś jechać w takim stanie
-To nic wielkiego- mruknął
-Faceci- powiedziałam bardziej do siebie niż do niego- to chociaż weź pod uwagę, że jeżeli odpalisz teraz motor bedzie on dużo głośniejszy niż mój głos- już prawie włączał. Zawahał się na chwilę. Przyjęłam obojętny wyraz twarzy- spacer jest bardziej wskazany-stwierdziłam
Alex?
-Masz jeszcze jakieś objawy?- spytałam nagle poważnie, spojrzał tylko na mnie oczywiście nie odpowiedział- nie powinieneś jechać w takim stanie
-To nic wielkiego- mruknął
-Faceci- powiedziałam bardziej do siebie niż do niego- to chociaż weź pod uwagę, że jeżeli odpalisz teraz motor bedzie on dużo głośniejszy niż mój głos- już prawie włączał. Zawahał się na chwilę. Przyjęłam obojętny wyraz twarzy- spacer jest bardziej wskazany-stwierdziłam
Alex?
Od Alie CD Alex'a
Taki dupek i motor. Dlaczego? Znaczy pasowało do opisu wiele motocyklistów, ale zawsze wolałam nie zwracać na to uwagi i po prostu cieszyć się widokiem tych wspaniałych maszyn, albo jechać na nim. Trochę za dużo myślę. Westchnęłam i ruszyłam na dalsze poszukiwania. Coekawe czy kogoś zabije po tej trawce. Jak zwykle moje myśli poszły w tym kierunku medycznym. No cóż chyba jednak te lata nauki wbiły mi to do głowy. Do mieszkania w końcu dotarłam. Było coś po północy i ruch się zmniejszył chyba tylko dzięki temy dotarłam. Wziąłam prysznic i od razu padłam do łóżka. Zasnęłam niemal natychmiast. Obudził mnie budzik. W pierwszej chwili chciałam go rozwalić, ale się powstrzymałam. Zwlekłam z łóżka i ogarnęłam. Zrobiłam jeszcze lekki makijaż jak zwykle i ruszyłam do budynku w którym miałam pracować. Oczywiście nie obyło się bez zdziwienia pracodawców i niedowierzania, ale w końcu mogłam wziąść się za pracę. O ile można to było nazwać pracą traktowali mnie jak jakieś ufo i główne co dali mi robić to przynosić lekarzą kawę. Na szczęście na koniec dnia jeden z lekarzy się nade mną zlotował i pozwoliłmi być przy zabiegu. Wyszłam z pracy zmachana, ale nawet szczęśliwa nie bez powodu uwielbiam biologię i medycynę. Wracałam do domu gdy spostrzegłam tego chłopaka. Na nieszczęście on mnie też zauważył
-Już nie można dnia spędzić nie spotykając ciebie? Neandertale nie mają nic ciekawszego do robienia tylko być wszędzie gdzie się człowiek pojawi?
Alex?
-Już nie można dnia spędzić nie spotykając ciebie? Neandertale nie mają nic ciekawszego do robienia tylko być wszędzie gdzie się człowiek pojawi?
Alex?
Od Alie CD Alex'a
Spojrzałam na niego lekko rozbawiona. Jeśli chciał mnie obrazić to mu nie wyszło była to jedna z rzeczy z których byłam dumna. Uważam, że dziewczyny które się z tym tak spieszą tylko po to by się chwalić, że są w tym takimi specjalistami są po prostu głupie
-Wole być dziewicą niż dziwką- stwierdziłam tylko- oczywiście ktoś taki jak ty tego nie zrozumie
-Taki jak ja?
-Piep**ący się z dziewczynami na rogu- wzruszyłam lekko ramionami- nie zrozumiesz biedczku
Alex
-Wole być dziewicą niż dziwką- stwierdziłam tylko- oczywiście ktoś taki jak ty tego nie zrozumie
-Taki jak ja?
-Piep**ący się z dziewczynami na rogu- wzruszyłam lekko ramionami- nie zrozumiesz biedczku
Alex
Od Alie CD Alex'a
Naprawdę? Jednego dnia muszę po raz drugi go spotykać. Nie ma innych ludzi na świecie?
-Pan paw na papierosy się wybrał?- spytałam z nutą kpienia w głosie przy okazji spoglądając na znaki licząc na to, że mi coś powiedzą najprawdopodobniej kierowałam się w dobrym kierunku. Czemu akurat dzisiaj nie wzięłam telefonu?
-No jeśli jeszcze nie zauważyłaś to oświecę cię. Tak
-Mamusia nie uczyła, że to źle małemu neardelczykowi na płuca działa?- spytałam przesłodzonym głosem, sama lubilam czasem zapalić, ale nie mogłam soe powstrzymać by mu jakoś nie dopiec
Alex?
-Pan paw na papierosy się wybrał?- spytałam z nutą kpienia w głosie przy okazji spoglądając na znaki licząc na to, że mi coś powiedzą najprawdopodobniej kierowałam się w dobrym kierunku. Czemu akurat dzisiaj nie wzięłam telefonu?
-No jeśli jeszcze nie zauważyłaś to oświecę cię. Tak
-Mamusia nie uczyła, że to źle małemu neardelczykowi na płuca działa?- spytałam przesłodzonym głosem, sama lubilam czasem zapalić, ale nie mogłam soe powstrzymać by mu jakoś nie dopiec
Alex?
Od Alie CD Alex'a
-Szanownemu panu by korona z głowy spadła gdyby przeprosił?- spytałam zakładając ręce na ramiona, zatrzymał się
-Nic mi nie musi spadać, to była twoja wina
-Nie dość, że dumny jak paw to jeszcze ślepy jak kura
- Nie za dużo sobie pozwalasz dziewczynko?- znowu nazwał mnie dziewczynką . To dość wkurzające. Nie należę do największych osób, ale to przesada. Nie dałam jednak tego po sobie poznać
-Cuż chyba naprawdę przesadziłam. Aż tyle czasu stracić na takiego neardeltaczyka to wręcz porażka- powiedziałam i ruszyła dalej. Nie miałam pojęcia gdzie iść, ale napewno jaknajdalej od niego
Alex?
-Nic mi nie musi spadać, to była twoja wina
-Nie dość, że dumny jak paw to jeszcze ślepy jak kura
- Nie za dużo sobie pozwalasz dziewczynko?- znowu nazwał mnie dziewczynką . To dość wkurzające. Nie należę do największych osób, ale to przesada. Nie dałam jednak tego po sobie poznać
-Cuż chyba naprawdę przesadziłam. Aż tyle czasu stracić na takiego neardeltaczyka to wręcz porażka- powiedziałam i ruszyła dalej. Nie miałam pojęcia gdzie iść, ale napewno jaknajdalej od niego
Alex?
Subskrybuj:
Posty (Atom)