Uśmiechnąłem się i spojrzałem na nią.
- No to... - zastanawiałem się
- Co? - spytała
- Zostań w bieliźnie ale bluzkę i spodnie zdejmij - powiedziałem
- Nie - odparła
- No chodź nie przesadzaj myślisz że nie widziałem nikogo nigdy w bieliźnie? - spytałem
- No widziałeś swoją mamę - odparła
- Ha ha ha ale zabawne - zaśmiałem się ironicznie
Spojrzałem na nią i uśmiechnąłem się zaczynając się ubierać.
- No dawaj - zachęcałem ją
Bianka?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz