- Żyjesz? – spytał mnie uśmiechając się. Spojrzałam na niego, ale po chwili uśmiechnęłam się.
- Żyję, ale moje włosy trochę ucierpiały. Przeżyję – zaśmiałam się.
- No to co idziemy potańczyć?
- No pewnie, że tak – odpowiedziałam. Razem z chłopakiem poszliśmy w stronę budynku, gdzie jeszcze przed wyjściem było słychać głośną muzykę. Gdy weszliśmy do wielkiego pomieszczenia oniemiałam. Było tam od groma dużo ludzi. Jakimś cudem przeszliśmy do baru.
- Co pijesz Natalie? – zapytał mnie Krystian patrząc na mnie kątem oka. Przez chwilę się zastanowiłam i zawołałam do barmana.
- Cztery czyste! – barman szybko nalał alkohol do kieliszków. Dwa podałam chłopakowi, który bacznie mi się przyglądał. – No co? – spytałam i wypiłam szybko dwa moje kieliszki. Nie czekając na chłopaka poszłam potańczyć na parkiet.
( Krystian ? )

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz